Heeeeeeeeeej... Trochę czasu minęło odkąd napisałam tamtego posta :/ (sprawy rodzinne, jakby ktoś chciał wiedzieć). Jakiś czas temu z
VIP zobaczyłam to:
Ciągle mnie coś zastanawia z tym zwierzakiem xd Nie wiem czemu, ale ten zwierzaczek przypomina mi Elvisa Presleya...
Dobra do rzeczy! Ostatnio przyśnił mi się taki sen:
.
.
.
.
Rano, gdy miałam na godzinę 8.00 przyszła po mnie koleżanka, żebyśmy poszły razem do szkoły. No i tak sobie idziemy i gadamy o szkole itd. Byłyśmy już wreszcie pod szkołą, ale była 7.30, więc poszłyśmy na bieżnie (koło mojej szkoły oczywiście xd). W pewnym momencie zobaczyłam auto. Wyglądało na stare i poniszczone. Oczywiście weszłyśmy do środka ;) Bawiłyśmy się tam, że koleżanka prowadzi, a ja siedzę z tyłu i udaje dziecko, które krzyczy. Nagle przychodzą jeszcze moje inne przyjaciółka i dołączają się do zabawy. Niestety jedna szybko poszła, bo stwierdziła, że jest już późno i idzie do szkoły. My nadal tam byłyśmy i się bawiłyśmy jak jakieś dzieci. W końcu koleżanka za kierownicą zaczyna przyciskać pedały i auto posuwa się do przodu. Nagle pojawiła się górka i na dole rzeka...
.
.
.
I na tym się to na razie kończy. Czemu? Żebyście byli ciekawi co się dalej stanie xd Ten mój sen jeszcze trochę będzie dłuższy, bo dodam parę scen. Jeżeli ktoś jest ciekawy co się stanie dalej, musi napisać komentarz i napiszę dalszą część.
To tyle... Nara!
Jula
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz